# ♥ książkapoznajpokochaj


wtorek, 24 stycznia 2006

Chyba wreszcie moge poczuć co to jest szczęście. Chociaż w jednym momencie. Chociaż przez chwilę...
Dalej mi troszke smutno po psiaku, ale przecież jemu napewno jest dobrze tam gdzie teraz jest. I gdzieś tam sobie z góry na nas patrzy...
Tak jak w tej bajce "Wszystkie psy idą do nieba"... Śliczny film...
Qrde nie chcą nam szkoły zamknąć ze względu na te okropne mrozy. Brr... Można spokojnie przymarznąc do krzesła lub ewentualnie do ławki albo podłogi.
Chociaż lepiej by było do kogoś przymarznąć ^^ Ale to by sie od razu rozgrzało i rozmroziło... Ale wreszcie by było cieplutko ^^
Mi się ciepło robi na serduchu po rozmowie z jedną osobą... Wczoraj np było fajnie.. Ale to już dłuższa historia. Nie na jedną notkę...
A zreszta doszłam do wniosku że niektóre rzeczy będzie lepiej jak zatrzymam dla siebie, a nie będe ich rozgadywać całemu światu bo akurat jestem happy.
Ja juz niestety mało co na to poradzę bo taki mam charakterek. Ale od wczorajszej rozmowy już będę bardziej język za zebami trzymać.
Można być też przecież szczęśliwym w środku... w duszy...

A na koniec taka moja mała twórczość...



Kiedy smutek przykrywa moją twarz - powoli zanikam... Mgła przesłania szczęście. Skrada się jak cichy, tajemniczy wróg, którego tak bardzo się boję. Nie chcę żeby do mnie przychodził.

To wszystko dlatego, że jesteś tak daleko. A zresztą, czy Ty wogóle jesteś? Może najzwyczajniej, tak po prostu... Nie ma Cię?

Tak, to znowu moje marzenia. Tylko w nich się pojawiasz. Tylko w nich istniejesz...

Chciałabym żebyś chociaż na chwilę pojawił się naprawde. Czy ja tak wiele wymagam.? Chyba nie. Więc dlaczego Cię nie ma?

Dlaczego nie zapukasz nieśmiało do mojego serca? Znalazło by się tam dla Ciebie miejsce. Zawsze będzie tam na Ciebie czekać...
Aż kiedyś ot tak - przyjdziesz i zostaniesz na zawsze...



- - - - - - - - - -
Zakochana Złośnica

dodaj komentarz | [40]
piątek, 20 stycznia 2006

Wszyscy zauważyli - zmieniłam szablon. Już trochę bardziej optymistyczny jest niż poprzedni. Przynajmniej mi się tak wydaje. A to z takiego powodu, że mój humor uległ zmianie. Już sie tak nie smutam bo dosżłam do wniosku że szkoda na to życia. Wiem, wiem że trochę czasu musiało upłynąć zanim sobie tu uświadomiłam, ale przecież lepiej późno niż wcale. Nawet pewne osoby juz mnie tak nie denerwują i nie wykańczają. Nom bo są inne fajniejsze. Tak jak w znanej piosence IRA - Parę Chwil...

"Bo jest paru ludzi,
bo jest pare w życiu dobrych chwil,
bo jest pare złudzeń,
które warto miec by żyć..."


Niom a poza tym to teraz można wyglądać przez okno bo się ślicznie biało zrobiło. Trzeba sobie bałwanka ulepićxD Gorzej jest jak sie leży w śniegu przez kogoś i cała biała wraca do domu.. Nom ale to już drobny szczegół, którym się nie mam ochoty zbytnio przejmować.

Dopisek - 21.01.2005.

Kajtek - mój kochany psiak ...
... nie żyje ... :(:(:(:(:(:(;(;(;(;(;(
[*]



- - - - - - - - - -
Zakochana Złośnica

dodaj komentarz | [36]
poniedziałek, 16 stycznia 2006

Eh.. udało mi się wreszcie spokojnie na kompa wejśc... Sporo nauki jest i to dlatego... Na semestr trzeba wszystko pozaliczać i mieć w miarę dobre oceny... U mnie to jest tak po środku z tymi ocenami, nom ale ja się tu nie bede na ten temat rozpisywać. Nastrój mi w miare dopisuje. Tylko dzisiaj było głupio... Musiałam się pokłócić z psiapsiółką... :( Ale już mam nadzieję, że jest oki. Prawda Paula? Jeszcze raz przepraszam...
Nom i to jeszcze wykańcza że mnie dopadło jakieś okropne przeziębienie... Już chyba milion chusteczek zużyłam... I co gorsza trzeba do tej szkoły chodzić, a gdyby nie to to bym się kurowała w domciu...
A poza tym to już się nie moge doczekać ferii. Wreszcie sobie odpocznę bo po świętach to przybyło troche stresów... Niby nie jest tak źle jak jeszcze miesiąc temu, ale jednak...
Jeśli chodzi o wcześniejsze notki to już mi wszystko jedno. Nic sobie nie obiecuję, na nic nie czekam. Co ma być to będzie. To moje ostatnie słowa w tej sprawie...

- - - - - - - - - -
Zakochana Złośnica

dodaj komentarz | [20]
środa, 11 stycznia 2006

Na początku to dzięki Wam za komenty:) I za poprawienie nastroju słowami. Tak, słowa moga wiele zdziałać... Ostatnio nie mam takiego złego humoru. Już nie. Nie jestem smutna tylko zła. Zła na siebie, że zawsze robię sobie jakieś złudne nadzieje i oczekuję nie wiem czego. Mimo, że dobrze wiem, że z pewnych rzeczy poprostu nic może nie być... Ale cóż. Takie życie. Tylko czemu mi się nic nie może chociaż raz ułożyć tak jakbym chciała?? Z jednej strony chciałabym zakończyc pewną sprawę (Paula, ty wiesz ocb...), ale jakoś nie mogę... Nie wiem czemu. Dla mnie to nie jest takie proste. Zawsze wszystko jest łatwiej powiedzieć niż zrobić. A może coś w tym jest, coś takiego co nie daje mi zapomnieć... I tak specjalnie... Takie przeznaczenie... Tylko ja już nie wiem czy jest sens w nie wierzyć... Jeszcze parę dni temu wierzyłam, ale teraz już chyba powoli przestaję...
"W strugach deszczu rozpływam się, usta drżą i czuję lęk, po mej twarzy wolno tak toczy się kolejna łza..."

- - - - - - - - - -
Zakochana Złośnica

dodaj komentarz | [15]
sobota, 7 stycznia 2006

Siedze tak sobie, słucham muzy i zastanawiam się. Zastanawiam się dlaczego tak często jestem smutna... Niby teraz i przez ostatnie dni było fajnie. Moge powiedziec nawet że bardzo. Poznałam taką osobę, która momentami sprawie że moge się uśmiechnąć. Chociaż tyle dobrego. Szkoda tylko, że... Albo zreszta nie, nie napisze bo ta osoba może to przeczytać a tego nie chcę. Tak jak juz wspomniałam dalej czuję się smutna. To już może z przyzwyczajenia?? Chociaż pomaga mi to jak się tak wyciszę... Zamyślę i wyrwę choć na chwilę z otaczającego mnie świata. Z problemów które mimo wszystko nadal są. To pomaga. Mogę sobie powspominać miłe chwile... rozmowy... No i moge pomarzyć... Bo kto wie co się wydarzy w przyszłości. Może marzenia sie spełnią... Gdyby to się stało to już by mi nic nie brakowało do szczęścia. A szczęście to przecież takie nic, które czasem potrafi być wszystkim...



- - - - - - - - - -
Zakochana Złośnica

dodaj komentarz | [27]
wtorek, 3 stycznia 2006

No i już mamy 2006 rok... Tak szybko zleciało... Sylwek się nawet udał. Rekord pobity o 9 minutxD Myslałam że dłużej posiedzimy a tu juz o 5.09 w łóżku leżałamxD Szczegółem jest to że przez pół nocy było mi niedobrze, ale po tym co piłyśmy to się nie dziwie. Nie bede wypisywac, sporo osób wie, a jak ktoś chce wiedziec to jest gadacz. No dobra zamknę ten wątek. Ogólnie było spox, powygłupiałyśmy się trochę i git:]
Nowy rok zaczął się hmm... ani nienajlepiej ani nienajgorzej. Starałam się mieć dobry humor, bo jaki pierwszy dzień taki i cały rok. W szkole nawet spox. Jeszcze żadnej 1 nie dostałam to narazie fajnie:D Ale znając zycie do czasu:| Miałam sobie takie małe marzenie... I ono chyba jest na dobrej drodze do spełnienia. Chciałabym zeby sie spełniło. Oki kończę. Nie chce mi się pisać... 3mcie się:*

- - - - - - - - - -
Zakochana Złośnica

dodaj komentarz | [17]

2005
marzec (10)
kwiecień (9)
maj (6)
czerwiec (5)
lipiec (4)
sierpien (5)
wrzesień (4)
październik (3)
listopad (8)
grudzień (6)

2006
styczeń (6)
luty (5)
marzec (3)
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (4)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (2)
listopad (1)
grudzień (3)

2007
luty (2)
maj (1)
czerwiec (2)
październik (1)
listopad (5)
grudzień (1)

2008
styczeń (4)
luty (2)
marzec (1)



Szablon mój. Nie kraść ! ^^